Oscar Robertson - Mr. Triple Double


Idź do treści

Oscar Robertson - Biografia

Oscar Palmer Robertson urodził się 24 listopada 1938 roku w Charlotte.
Przed sezonem 1960/1961 ogłosił iż będzie brał udział w drafcie, gdzie został wybrany z numerem 1 przez Cincinnati Royals.
Big-O szybko udowodnił iż był warty zaufania działaczy z Cincinnati, kontynuując dominację przeciwników na jego pozycji w zawodowej koszykówce.
Robertson w swój pierwszy sezon w NBA zakończył z niewiarygodnymi średnimi: 30,5 punktu, 10,1 zbiórki i 9,7 asysty na mecz, prawie osiągając triple-double na mecz. Co oczywiste, został wybrany: najlepszym debiutantem, członkiem najlepszej piątki NBA i MVP Meczu Gwiazd. Pomimo tych wszystkich sukcesów, drużyna z Cincinnati osiągnęła marny bilans 33-46, zostając na dnie dywizji zachodniej.
Sezon 1961/1962 Robertson zapisał złotymi literami na kartach historii NBA, zostając pierwszym i jak do tej pory jedynym graczem w historii który uzyskiwał średnie z całego sezonu wynoszące triple-double, 30,8 punktu, 11,4 asysty i 12,5 zbiórki.
W następnym sezonie Big-O tylko ustabilizował swoją pozycję jednego z największych graczy swojej generacji, osiągając fantastyczne średnie 28,3 punktu, 10,4 zbiórki i 9,5 asysty, minimalnie tracąc do następnego sezonu z triple-double. Jego Royals dotarli do finałów wschodu, gdzie ulegli w siedmiu meczach Billowi Russellowi i Boston Celtics.

Z perspektywy czasu sezon 1963/1964 okazał się być ostatnim dobrym w wykonaniu zespołu z Cincinnati, docierając do 2 rundy play-off.
Od następnego sezonu rzeczy w Cincinnati zaczęły przybierać niekorzystny obrót, pomimo dominującej postawy Oscara, nigdy nie schodzącego poniżej 24,7 punktu, 6,0 zbiórek i 8,1 asyst w następnych 6 latach, Royals byli eliminowani w pierwszych rundach play-off trzy lata z rzędu, a w kolejnych trzech nawet do nich nie weszli.
Z ubywającymi fanami w Cincinnati, nawet 41 letni ówczesny trener - Bob Cousy zdecydował się na krótki powrót na parkiety, w siedmiu grach partnerując Robertsonowi.
Przed sezonem 1970/1971 Royals zaszokowali koszykarski świat, oddając Robertsona do Milwaukee Bucks za Flynna Robinsona i Charlie Paulka.
Pomimo iż żadnych oficjalnych powodów wymiany nie podano, to tajemnicą poliszynela jest to iż trener Royals - Bob Cousy był zazdrosny o cały zgiełk wokół Oscara. Sam Robertson stwierdził: "Według mnie on (Cousy) się mylił, i nigdy mu tego nie zapomnę".
Jak pokazała historia, ruch ten okazał się zbawieniem dla Robertsona. Tkwiąc razem z mało utalentowanym zespołem przez ostatnie 6 lat, otrzymał szansę gry razem z młodym Lew Alcindor'em, który później pod nazwiskiem Kareem Abdul-Jabbar został liderem wszech czasów w NBA pod względem zdobytych punktów. Z Alcindorem pod koszem, i Robertsonem grającym na dystansie, Bucks osiągnęli najlepszy w lidze 66-16 bilans w sezonie zasadniczym, w czasie którego między innymi zanotowali 20 wygranych z rzędu, by w play-off zdominować konkurencję i z łącznym bilansem 12-2 zagwarantowali sobie mistrzostwo NBA, niszcząc 4-0 Baltimore Bullets w finałach.
Był to pierwszy przypadek kiedy Robertson wygrał mistrzostwo na poziomie czy to akademickim czy zawodowym.
Pod koniec swojej kariery nadal był wartościowym graczem, wraz z Abdul-Jabbarem, osiągając dwa kolejne tytuły swojej dywizji w sezonach 1972/1973 i 1972/1973.
W ostatnim sezonie gry Oscara Milwaukee osiągnęło rekord 59-23, docierając ponownie do finałów. Tam mając szansę zakończyć swoją legendarną karierę drugim pierścieniem, Robertson i Alcindor trafili na Boston Celtics, ewentualnie przegrywając w siedmiu grach. Testamentem ważności Robertsona dla Bucks, było to iż w następnym sezonie po jego odejściu na emeryturę, Bucks spadli na ostatnie miejsce w dywizji, z rekordem 38-44, pomimo prezencji Abdul-Jabbara.


Powrót do treści | Wróć do menu głównego